Powrót i odnowa

Kurs POWRÓT I ODNOWA to program uzdrowienia dla osób zmagających się z konsekwencjami aborcji. Ma pomóc kobietom, ale także mężczyznom, uporać się w kontekście wspólnoty lokalnego kościoła ze skutkami swoich decyzji z przeszłości. Jest to zatem bezpieczne miejsce, w którym można znaleźć rozwiązanie problemów emocjonalnych i odnowić swoją wiarę.

Kurs trwa dziewięć tygodni i pozwala w bezpiecznej atmosferze podzielić się swoim doświadczeniem oraz krok po kroku uwalniać się od silnego emocjonalnego związania faktem dokonanej kiedyś aborcji.

Zespół prowadzący składa się z osób dobrze rozumiejących delikatną naturę problemu i potrzebę zapewnienia pełnej dyskrecji.

Wypowiedzi uczestniczek kursu

Przed kursem:

Miałam już dość ukrywania swojego bólu i udawania, że wszystko u mnie w porządku, podczas gdy w rzeczywistości było zupełnie odwrotnie.

Nosiłam maskę. Chciałam wolności w Bogu, ale czułam się jakbym była w więzieniu.

Byłam wykończona nieustannym pomaganiem innym ludziom po to,
by samej poczuć się lepiej. Byłam zmęczona utrzymywaniem prawdy o sobie w tajemnicy i życiem w lęku, że ktoś się dowie.

Dlaczego choć modliłam się o przebaczenie, wciąż go nie odczuwałam?

Po kursie:

Nigdy nie czułam się tak dobrze przyjęta i wolna. By wyrazić swoje emocje.

Okazano mi czystą dobroć. Ten kurs był najbardziej przemieniającym doświadczeniem mojego życia, porównywalnym tylko z chwilą, gdy zostałam chrześcijanką.

Na kursie czułam się naprawdę bezpiecznie. Spotkałam tam Jezusa. Doświadczyłam przebaczenia i uwolnienia. Już nie jestem w depresji.

Odbudowaliście we mnie moją zdolność do bycia matką.

Dokonałam aborcji, gdy miałam 21 lat, było to 29 maja.

Zaszłam w ciążę z chłopcem, z którym chodziłam 4 lata, planowaliśmy ślub. Skończyłam właśnie technikum, a on szedł na studia. Ciąża stała się przeszkodą na starcie życia… Zaproponował jej przerwanie, a ja przystałam na to. W tym czasie „zabiegi” przerwania ciąży były bardzo powszechne, przeprowadzane za darmo w szpitalach, gdyż prawo na to zezwalało. Mówiono, że to płód, zlepek komórek, nigdy nie używano słowa dziecko.

Z tym chłopakiem później zerwałam i do ślubu nie doszło.

Po kilku latach znowu zaszłam w ciążę z innym mężczyzną. I znów dokonałam aborcji. Tym razem nie był to zabieg, ale zastrzyki zapisane przez ginekologa, które zakończyły moją ciążę.

Ani w jednym, ani w drugim przypadku początkowo nie czułam skruchy ani żalu. Wcale nie myślałam o tym, że zamordowałam własne dzieci. Wymazałam to wszystko z mojej pamięci i wyrzuciłam z serca… Przynajmniej tak mi się wydawało. Ale tak nie było.

Nie mogłam spokojnie patrzeć na małe dzieci w wózkach, w ogóle nie zbliżałam się do nich. Nie wyobrażałam sobie nawet, by móc wziąć jakieś dziecko na ręce. Nie byłam w stanie słuchać w radio lub telewizji audycji dotykających tematu aborcji.

Od dziecka żyłam bez Boga. Nie chodziłam do kościoła, nie przystępowałam do sakramentów, to był świat poza mną. Mój ojciec był komunistą, ateistą i jego poglądy kształtowały życie naszej rodziny. Cała rodzina była niewierząca.

A jednak moje sumienie ogarniał coraz większy niepokój. Żyłam w lęku i przygnębieniu. Zapadłam w depresję, ciągle płakałam. Leczyłam się u psychiatry. Szukałam spokoju, pocieszenia, ale nigdzie go nie znajdowałam. Zaczęłam nawet wstępować do kościoła…

Pani psycholog, u której także szukałam pomocy, poradziła mi pójść do wspólnoty przy kościele. Powiedziała mi, że to dobre miejsce, gdzie mogę znaleźć uzdrowienie. Rozpoczęła się moja droga z Bogiem, otworzyłam swoje serce dla Jezusa.

Wiosną 2017 roku dowiedziałam się o kursie Powrót i Odnowa, przeznaczonym dla kobiet, które tak jak ja cierpią z powodu dokonania aborcji. Zapisałam się z nadzieją, że Bóg będzie działał we mnie, że mnie uleczy wreszcie z mojego trwającego tyle lat bólu.

Program Kursu pozwolił mi przeżyć głęboką skruchę, a także przeboleć żałobę po stracie moich dzieci – to stało się kluczem do mojego uzdrowienia.

Drugim kluczem do uzdrowienia było objawienie mi przez Boga Ojca miłości moich dzieci do mnie. Uświadomiłam sobie i uwierzyłam, że choć odebrałam ziemskie życie moim dzieciom, to one żyją z Bogiem w niebie. Są święte, szczęśliwe i kochają mnie, nie chcą, żebym cierpiała… Wstawiają się do Boga za mną.

Do tej pory moje abortowane dzieci były dla mnie gdzieś bardzo daleko, w niebycie, jak jakieś nieokreślone istoty. Teraz przyjęłam je w moim sercu jako osoby, dzieci, którym nadałam imiona i uświadomiłam sobie, że je kocham.

W trakcie kursu był kulminacyjny dzień, bardzo ważny dla mojego życia, kiedy wreszcie przebaczyłam samej sobie to, że dokonałam aborcji. Przyjęłam przebaczenie od Boga i od moich dzieci. Spowiedź była doświadczeniem Bożego pokoju, miłosierdzia, ukojenia.

Tego dnia podczas mszy świętej z miłością oddałam Bogu moje dzieci w specjalnym geście ofiarowania na ołtarzu.

Kurs Powrót i Odnowa pozwolił mi zakończyć wieloletnie cierpienie. Nie odczuwam już bólu w sercu. Jestem spokojna i szczęśliwa. Myślę z radością i nadzieją o spotkaniu moich dzieci kiedyś w niebie.

Życzę każdej kobiecie zranionej aborcją, by trafiła na ten kurs i doświadczyła uzdrowienia. By Bóg przywrócił jej radość życia, tak, jak uczynił to dla mnie.
(imię zmienione)

Kontakt

Kurs POWRÓT I ODNOWA prowadzony jest w kilku miastach Polski oraz za granicą. Listę dostępnych kursów można znaleźć na stronie: powrotiodnowa.org

Kursy prowadzone przez ProMisję:

Toruń

Warszawa