Historia Andrzeja

andrzej

W dzieciństwie bardzo mi imponowali starsi koledzy, którzy pili, palili, odsiadywali wyroki za rozróby i kradzieże. Stopniowo wchodziłem w to tzw. złe towarzystwo. Szybko stałem się w tym gronie prowodyrem. Robiłem akty wandalizmu, napady, dokonywałem kradzieży. Zdobyte w ten sposób pieniądze zamieniałem na alkohol.

Więcej tutaj


 

Historia Krystyny

krystyna

Kiedyś na warsztatach medytacji ze światłem zapytałam prowadzącego: „Jak mam żyć, żeby moje życie miało sens? Jak mam żyć, żeby być szczęśliwym człowiekiem?” Usłyszałam: „No… z tym szczęściem to jest różnie. Dla każdego człowieka szczęście to coś innego. Dla jednego to może być samochód, dla drugiego dom, a jeszcze dla innego doskonałe zdrowie”. Z jego słów nie byłam zadowolona. Usiadłam i pomyślałam: „Nie, nie, to nie jest szczęście, to są jakieś chwilowe radości”. To nie była odpowiedź na moje pytania.

Więcej tutaj.